Na ratunek żółwiowi. Ogromny gad wrócił do oceanu
We wtorek (12 października) ogromny żółw skórzasty wrócił do oceanu po tym, jak na kilka dni utknął na mieliźnie. Zwierzę zostało wyrzucone na brzeg wzdłuż rzeki Herring w mieście Wellfleet w USA. Okoliczni mieszkańcy zawiadomili o zdarzeniu odpowiednie służby oraz pracowników New England Aquarium w Bostonie. Na ratunek żółwiowi ruszyły trzy organizacje działające na rzecz zwierząt. Po sprawdzeniu stanu zdrowia giganta przetransportowano go w odpowiednie miejsce. – Nasza wstępna ocena wykazała, że żółw był bardzo silny i w dobrej kondycji, co pomogło nam zdecydować, by wypuścić go na wolność – przekazał w oficjalnym komunikacie dr Charles Innis, dyrektor ds. zdrowia zwierząt w New England Aquarium. Ze względu na ogromne rozmiary gada i wagę powyżej 270 kilogramów, grupa wolontariuszy musiała użyć specjalnie zaprojektowanego wózka, noszy oraz mat. Na nagraniu zamieszczonym na Twitterze bostońskiego akwarium widać, jak zwierzę powoli wraca do wody, po czym odpływa w głąb oceanu. Akwarium umieściło na żółwiu małe znaczniki identyfikacyjne, aby śledzić i monitorować jego stan przez następne 30 dni. Nadajniki pozwolą również na uzyskanie informacji na temat jego migracji przez kolejne 5-10 lat. Żółwie skórzaste to najwięksi morscy przedstawiciele swojego rzędu. Są to również najcięższe żyjące współcześnie gady. Ich waga wynosi między 300 a 400 kilogramów. Rekordowy osobnik osiągnął aż 916 kg.